Jasiek
Jasiek
3
v
4
Arthur
Arthur
Arthur : 147, 125

Both of us played well but I felt me form was stronge. I attacked 3 147 s and managed to get one! My position on the 147 was bad on the final colours. I had to pot the black in the middle from its spot!! Jesus. Also managed to get a 125.
Jasiek:)
Dziekuje za bardzo fajny , ciekawy i wyrównany mecz. Chcaiłem też wyrazić swoją opinie i nie dotyczy to tylko naszego ,,decidera,,. Ja preferuję gre jak zabawe i też bardzo chce wygrać , zawsze też preferuje pewne zasady fair play między innymi oddanie kija przeciwnikowi , gdy ten omyłkowo dwa razy wbija kolor przykładem może być mój syn Bartek , który tak wlaśnie zrobił w meczu z Selbynho, ja też tak postępowałem i to nie raz. Zauważyłem że ta wspaniała gra wyzwala coraz to wieksze emocje i chęć wygrania za wszelką cenę. Według mnie nie o to tu chodzi i dlatego postanowiłem dać sobie troszkę odpoczynku w grze na poziomie normal , mecze grupowe rozegram bo byłoby nie w porzadku oddawać walkowery . Artur to jest tylko moja opinia, Twoje zagrania były jak najbardziej prawidłowe ja niektórych niestety nie popieram . Jeszcze raz bardzo dziekuje za wspaniały mecz szczególnie 5frejm (165 uderzeń i 87 minut super emocji) i takie własnie chciałbym rozgrywać wszystkie frejmy .Myślę że po pewnym czasie powróce do gier turniejowych teraz jednak nie widze tu miejsca dla siebie . Pozdrawiam i życzę wygrania tego i wielu innych turniejów

Minął jakiś czas,emocje opadły i ja już mam ochotę grać dalej, bardzo mi przykro że Arthur moje sugestie, przyjął jakby to one jego dotyczyły, nie miałem takiego zamiaru i jeśli tak to zabrzmiało to serdecznie przepraszam,a Artura uważam za jednego z najbardziej kulturalnych graczy tu na wcs2004 i też wierze że poddanie meczu było jednorazowe.Pozdrawiam Jasiek :)