Arthur
Arthur
3
v
5
Jasiek
Jasiek

Było to pierwsze nasze spotkanie turniejowe, i tak jak przypuszczałem - mecz ciekawy zacięty i bardzo bradzo wyrównany. Przy stanie 3 :1 dla Artura, dostałem szanse gdyz kolega wbił kolor razem z białą. Kazdy frejm kończył sie na bilach kolorowych. W ósmym decydującym frejmie Artur nie trafił czarnej (trudnej ) a była ona na na remis i mozliwość rozegrania decidera . Byly szanse na breaki powyzej 100 niestety skonczyło sie w 5frejmie na 95 Artur i 6 - 78 Jasiek. Dziękuje za super gre i do rewanżu w nastepnym turnieju :)